Mam palącą potrzebę zobaczenia Franz Ferdinand na żywo. I nie wiem, jak to zrobię, bo chcę też jechać na Open'era i kolonie (jak na razie upatrzyłam sobie takie na Korsyce), ale jestem bardzo zdeterminowana.
Pierwszy raz nie mam na co narzekać, będąc w babskiej grupie. Bo w końcu gdzie indziej zrozumieliby problem z rozróżnianiem prawej i lewej strony w przestrzeni i na rysunku czy dziki chichot na widok zdjęcia 'przystojnego i młodego narzeczonego' w podręczniku? Tyle marudzenia przed hiszpańskim, a zawsze okazuje się, że niepotrzebnie. Bo fajnie jest :D
Jedź na open'er! *Błaaaga* Bo ja też mam taki plan ^^
OdpowiedzUsuńA babskie grupy są fajne, bardzo tolerancyjne i wyrozumiałe xP
I haaa, wreszcie nie mam czasu pacyfistycznego czy tam pacyficznego! Bwahahaha XDD
Ty też śpiewasz piosenię ze sceny z baseballem, widzę XD
OdpowiedzUsuńAlice i jej rzut piłką... Okej, nic już nie powiem na ten temat.
W końcu cię odnalazłam! Kurde. Nie chciałaś mi się przyznać, wtedy na wfie, że masz blogspota! *spogląda*
JEDZIEMY NA OPEN'ERA XDDDDDDDDD Będziemy się bawić, bawić, bawić, a ja zobaczę ojca twojego Męża na żywo po raz trzeci w życiu!!!!!
ojca twojego męza, ja pierdykam XD
OdpowiedzUsuńTeścia Bamboo! *turlu za biurko*
No tak, Molko jest teściem Magdy XD
OdpowiedzUsuńojej, mam ochote na taka truskawkęęę! btw dodalam do znajomych i bede regulanie czytac! ;*
OdpowiedzUsuń...a ja jej teściową...
OdpowiedzUsuń...! Teraz to do mnie dotarło XDDD
OdpowiedzUsuń