2.04.2009

No matter which way you go, no matter which way you stay


Bo przecież to tylko trzy dni. W sumie, po co się denerwować?
I tak będzie dobrze. *niepoprawny optymizm*

Mam wrażenie, że przesłuchałam dziś połowę mojej biblioteki. Co nie jest aż tak nieprawdopodobne, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że komputer idzie non-stop od 9. Ale to w sumie dobrze. Można też przegiąć w drugą stronę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz