Generalnie to powinnam mieć nastrój tak dupiaty jak nigdy, bo straciłam całość zdjęć z zeszłorocznych wakacji. Poszła też cała muzyka, archiwum GG, które z taką uwagą czytałam przez ostatnie dwa tygodnie, wszystkie śmieszne prace do szkoły i resztki mojej kolekcji avatarów z gimnazjum i lista rzeczy, których nie lubię. Poza tym znowu będę musiała jakoś wypracować system dzielenia się komputerem (od tego naprawdę można się odzwyczaić, nawet przez 2 tygodnie) i wyżebrać jakoś pieniądze na nowy dysk.Ale nie jestem zła. Mój komputer spoczywa w pokoju (a jego narządy uratują kolejnych 8 osób, dlatego właśnie ta śmierć nie okaże się totalnie bezużyteczna), a ja mam wręcz dobry nastrój :) Cóż, nie od dziś wiadomo, że jestem dziwna. A trochę przerwy od ekranu też się przyda, bo zasadniczo ostatnio chyba naprawdę długo siedziałam. Na pewno w tej przerwie pomoże fakt, że nie przepadam ogólnie za laptopowym interfejsem, przyzwyczaiłam się do normalnych wielkościowo elementów komputera *autyzm*
Chociaż uważam, że zaganianie mnie wcześniej do spania jest przegięciem. ;[
Z powodów wyżej opisanych na razie będą zdjęcia z dA. Ale postaram się szybko poradzić sobie z tą niedogodnością, bo znaki wodne niefajnie tu wyglądają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz