2.20.2009

No change, I can't change, I can't change

Miało być edytowane, ale nie jest. Zdarza się. Jestem w za dużym szoku i naprawdę w to ciągle nie wierzę, i chyba aż do 2 lipca nie będę w stanie.

A na miłe zakończenie dnia Bitter Sweet Symphony. :D

4 komentarze:

  1. czyzbys wybierala sie na openera? *zazdrosci* ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobne pierścionki, też je ostatnio miałam w szkole ^^

    JEDZIESZ na cztery dni!? xD
    Jeśli wszystko pójdzie dobrze, spotkamy się 3 lipca w Gdyni xDDD!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To super ^^
    Teraz mam mocnego asa! XD
    Podobają mi się te liście w nagłówku ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. ano, nie da się ukryć, że z nie do końca dla mnie jasnych powodów (ale nie pytam o nie) otrzymałam zgodę na wyjazd. ^^

    OdpowiedzUsuń