2.16.2009

You set my soul alight


Mam palącą potrzebę zobaczenia Franz Ferdinand na żywo. I nie wiem, jak to zrobię, bo chcę też jechać na Open'era i kolonie (jak na razie upatrzyłam sobie takie na Korsyce), ale jestem bardzo zdeterminowana.

Pierwszy raz nie mam na co narzekać, będąc w babskiej grupie. Bo w końcu gdzie indziej zrozumieliby problem z rozróżnianiem prawej i lewej strony w przestrzeni i na rysunku czy dziki chichot na widok zdjęcia 'przystojnego i młodego narzeczonego' w podręczniku? Tyle marudzenia przed hiszpańskim, a zawsze okazuje się, że niepotrzebnie. Bo fajnie jest :D

7 komentarzy:

  1. Jedź na open'er! *Błaaaga* Bo ja też mam taki plan ^^
    A babskie grupy są fajne, bardzo tolerancyjne i wyrozumiałe xP
    I haaa, wreszcie nie mam czasu pacyfistycznego czy tam pacyficznego! Bwahahaha XDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty też śpiewasz piosenię ze sceny z baseballem, widzę XD
    Alice i jej rzut piłką... Okej, nic już nie powiem na ten temat.
    W końcu cię odnalazłam! Kurde. Nie chciałaś mi się przyznać, wtedy na wfie, że masz blogspota! *spogląda*

    JEDZIEMY NA OPEN'ERA XDDDDDDDDD Będziemy się bawić, bawić, bawić, a ja zobaczę ojca twojego Męża na żywo po raz trzeci w życiu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ojca twojego męza, ja pierdykam XD
    Teścia Bamboo! *turlu za biurko*

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, Molko jest teściem Magdy XD

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej, mam ochote na taka truskawkęęę! btw dodalam do znajomych i bede regulanie czytac! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ...a ja jej teściową...

    OdpowiedzUsuń
  7. ...! Teraz to do mnie dotarło XDDD

    OdpowiedzUsuń