Z cyklu: 'Po kim ona to ma, czyli anegdotki rodzinne'!Paweł: *nie umie przeczytać jakiegoś napisu w telewizji*
Mama: Paweł, ja czasem naprawdę zastanawiam się, czy ty nie masz jakiegoś dys-.
P: Tak, dyskomfort.
Tata: Zastanawiam się, czemu jak mnie widzicie, to jesteście tacy czerwoni. Oboje.
Mama: Wiesz, to interesujące, bo przy mnie zachowują się zupełnie normalnie.
Ja: Patrzcie, jakie sobie kupiłam spodnie!
Mama: Takie same, jak ma tata.
Tata: *wychodząc z psem* Chodź, Slumdog, idziemy odebrać nagrody.
Paweł: *ustawia solniczkę i pieprzniczkę na wieczku słoika z majonezem i zaczyna nim kręcić* Patrzcie, salon w Genewie!
I bonus:
Mama: Umówiłam im wizytę na 31.
Ja: Lutego?
♫ Franz Ferdinand - Michael
Hahahaa bonus mnie rozwalił XD
OdpowiedzUsuńBonnus jest świetny, resztę musiałabym zobaczyć na żywo, bo są bardziej sytuacyjne jak ja dzisiaj (po zjedzeniu obiad)
OdpowiedzUsuńJa: *dalej siedzi przy stole*
Mama: ?
Ja: Kiedy dostanę drugie danie?
albo kiedy chcąc powiedziec "Daj mi tego potwora" [o kocie] powiedziałam "Daj mi go, ty potworze" XDD
hahahah, kocham takie teksty <3
OdpowiedzUsuńu mnie lecą podobne, ale na inne tematy ; p