3.31.2009

It's not the end, there is more show

Wiem, jak wygląda to zdjęcie. Tak, naprawdę nie przemyślałam zbytnio kompozycji. Ale je lubię; poza tym, wszystkie moje zdjęcia z wtedy są takie, a mam ochotę trochę się podręczyć Sycylią. Nawet jeśli powyżej jest dzikie ujęcie Wenecji.

Generalnie to jest świetnie, bo nareszcie przyszło to, czego potrzebowałam - chęć zmian. Czas wreszcie zebrać dupę w troki i zacząć realizować plany do tej pory totalnie nierealne. Mam nadzieję, że chociaż część mi wyjdzie. W moim dzisiejszym bojowym nastroju wierzę, że tak ^^

Zastanawiam się, czy dobrą decyzją było ujawnienie się tu. Pisanie... hmm... do ściany? dawało mi tyle samo satysfakcji, a z tego teraz wynikają różne dziwne sytuacje.

♫ Incubus - Light Grenades