Porównując sobie wczoraj i dziś, doświadczam jakiegoś dziwnego uczucia. Nie wiem, jak je opisać, poza tym, że jest raczej nieprzyjemne, ale jestem pewna, że przynajmniej jedna niedziela została odczarowana. A to jest pozytywne :) Ale ogólnie zostałam wpędzona w dziwny nastrój. Nie chcę, żeby zabrzmiało to narcystycznie, ale czasem się zastanawiam, czy nie myślę za dużo. Może gdybym przestała tak analizować każdą sytuację, byłoby łatwiej?
Też czasem na tym się łapię ^^'
OdpowiedzUsuńAle chyba już taka ludzka natura (hope so, bo innaczej jestem strasznym egocentrykiem XD)
Dziwne, że ci o tym nie mówiłam xD
OdpowiedzUsuńTak, wracam najprawdopodniej w poniedziałek, ale może będzie szansa na wtorek, zobaczymy ;]