
Jestem tu mniej niż tydzień, a już w zasadzie przyzwyczaiłam się do tego miejsca. Co prawda przez cały ten czas miałam zaburzenia w psychice, ale i tak ta prosta monotonia wpływa na mnie w jakiś pozytywny sposób. Odsypiam, w swoim tempie pracuję nad różnymi rzeczami, robię zdjęcia, słucham nowej muzyki i socjalizuję się. Jeżdżę z Anią załatwiać różne sprawy, a siedząc na skuterze, mówię sobie, że to prawie jak Włochy. Poza tym jak co roku dokupuję sobie nowe ubrania. Gdyby nie to, że jestem tu sama, byłabym całkiem zadowolona.
Paweł z Anią dokształcają się (?) z kamasutry na 4funTV, a ja wpadłam w refleksyjny nastrój. To chyba wina Mars Volty. Mimo że nowy album jest zupełnie inny od ich poprzednich płyt (przy pierwszej piosence przyszło mi do głowy 'prawie popowa') , i tak nastraja mnie jakoś tak myśleniogennie. Zdarza się.
♫ The Mars Volta - Halo Of Nembutals
To dobrze, chociaż i tak czuję się winna >.>
OdpowiedzUsuńKurcze, ale mieliście wyjątkowego pecha skoro was złapał na tak krótkim odcinku oO'
Tak, polazł gdzieś i nie ma go już piąty dzień ._.