4.17.2009

Anticipation has a habit to set you up

Codziennie zabieram się do notki i codziennie nie chce mi się jej pisać. Dzisiaj się przemogłam, bo nie cierpię patrzeć na te stare wpisy.

Teorią spiskową tygodnia jest ta o przemieszczeniu się mojego ośrodka mowy. Obecnie znajduje się on w brzuchu, gdzie czerpie z nie aż tak dobrze ukrytych rezerw energii. Te nierezerwowe w głowie wyczerpały się od intensywnego niemyślenia.

Moja refleksja brzmi: czy przespanie połowy weekendu i wychodzenie przez drugą jest tak mądrym pomysłem, jak zdaje mi się teraz? Muszę się nad tym zastanowić.

Po co rozdrabniać się na Open'ery? Za rok jedziemy do Belgii!

- I słuchaj, zmienia mi się godzina w zegarku.
- Ale co minutę?
- Skąd wiesz?

♫ Arctic Monkeys - The View From the Afternoon

6 komentarzy:

  1. Łaaa, normalnie nie wierzę, że odblokowałaś możliwość komentarzy.
    Co takiego jest w Belgii? *powątpienie*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie wierzę i też pytam, co takiego jest w Belgii?
    Rozwalił mnie dialog XD

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.rockwerchter.be/en/home/
    miałam na myśli to, że mam źle nastawioną godzinę, bo sama jakoś mi przeskoczyła parę minut do tyłu --'

    OdpowiedzUsuń
  4. http://www.rockwerchter.be/en/lineup/index.aspx !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej, sporo ludzi się pokrywa xD U nas Coldplay mi brakuje -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. *upewniona, że jest przedstawicielką ginącej mniejszości ludzi nieprzepadających za Coldplayem* Ale ci, co są tam na jeden dzień, rozkładają się u nas na wszystkie cztery. To mnie bardzo do Werchter(a?) zachęca, nawet jeśli bardzo mało prawdopodobne jest, że tam pojadę :)

    OdpowiedzUsuń