Od piątku, 24.04, godz. 17, do niedzieli, 26.04, 13.06, zero strat w dzieciach, zwierzętach i przedmiotach martwych. Sukces!
Robiąc porządek w portfolio (okropnie dawno tam nie byłam, tragedia), zorientowałam się, że dziś mija rok i jeden dzień od wylotu na Majorkę. Nie mówię tego, żeby pomarudzić - sytuacja jak na mnie wyjątkowa. Jakbym teraz miała się zastanowić, 2009, a przynajmniej te 4 miesiące, wydają mi się lepsze od całego poprzedniego roku. Chociaż i tak trochę szkoda tych hiszpańskich krajobrazów... W tym roku, jak szybko ktoś nie zechce zaprosić mnie na wyjazd za granicę, poza Open'erem moją jedyną atrakcją będzie leżenie nad jakimś jeziorem na Kaszubach.
Nie byłabym sobą, jakbym napisała tylko o pozytywach. Ale przynajmniej wiem, że wszystko jest ze mną w porządku ^^"
Coś czuję, że zaplanowany lekką ręką proces odzyskiwania kondycji będzie przebiegał ciężko, i to nie tylko u mnie. Ale cicho, na razie dajemy radę.
I po jaką cholerę było tyle narzekać, Madziu?
♫ The White Stripes - Little Cream Soda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz