Przecież niektóre zadania z matematyki nie mogą być aż tak złe, żeby mieć ochotę zawołać eli lama sabachtani..?Mam pomysł na notkę, ale wstanie jutro o 11.26 jest raczej niepożądane. Z nadzieją, że nie wyparuje mi z głowy (wątpliwe), odkładam. Czytałam, że tak się nie robi i trzeba zaraz zapisywać to, co przyjdzie do głowy. Podobno kiedy nie 'blokuje' się myśli, potem łatwiej przychodzą zgrabne hasła i cięte riposty. Takie, których nie udaje się wymyślić w odpowiednim momencie, ale zwykle chwilę potem (wtedy też trzeba je zapisywać). Zawsze podobała mi się ta teoria, ale, jak widać, nie stosuję jej w praktyce.
Powiedzcie mi, który z moich rozmaitych problemów rozwiązuje i na który z kompleksów działa wyłączenie komentarzy? Ach, przecież mi nie powiecie.
Okropnie wrył mi się w mózg cytat z nagłówka notki.
♫ Muse - Can't take my eyes off of you