Sprzątając dziś rano w kuchni, doszłam do przykrego wniosku, że nie umiem podejmować dobrych decyzji. Nie kieruję się przy tym ani intuicją, ani zdrowym rozsądkiem, ani w ogóle niczym szczególnym. Nagle okazuje się, że zdążyłam już się co do czegoś zadeklarować czy coś komuś obiecać, a wcale nie jestem do swojej decyzji przekonana. Wolę jednak unieść się honorem niż szybko zmienić to, co zdążyłam już zrobić. Potem, kiedy przez chwilę wyjdę ze swojego świata nieomylności, okazuje się, że znowu zrobiłam coś, czego tak naprawdę od początku żałuję.Oczywiście nie oznacza to, że wszystkie moje decyzje są złe, bo z niektórych jestem zadowolona. Ale z przeważającej większości niezbyt.
♫ Faith No More - New Beginnings
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz