Boże, nienawidzę siebie w stresie. Mało pocieszające jest tłukące mi się po głowie nasze ulubione Yo no tengo una esperanza. Boję się. Wtorku też się boję. Jutro wpadnę w histerię, a patrząc na środę i czwartek, w piątek będę miała kłopoty z normalnym funkcjonowaniem.Dodatkowo chyba coś się nieźle spieprzyło. I to nie byle jakie coś.
Gdybym sprzedała teraz openerowy bilet, miałabym już dosyć sporo kieszonkowego na zimę!
♫ Klaxons - It's Not Over Yet
Widziałam cię przecież w październiku xPP
OdpowiedzUsuńJak będziesz to pisz, a nie czekaj na mnie ^^
I co ty w ogóle gadasz: jak to sprzedać? Co się takiego spieprzyło, że tak planujesz?? o_O