4.22.2010

Po pierwsze, szczerze nienawidzę nowej fazy leczenia, bo już zaczęło mnie boleć.
Po drugie, szczerze nienawidzę mieć zapalenia gardła.
Po trzecie, ciągle nie mam weny na muzykę.
Po czwarte, to dobrze, że ominie mnie, pożal się Boże, fakultet z geografii.
Po piąte, i tak nie mam złego humoru, chociaż jeszcze przez miesiąc będę musiała zakładać na zęby te durne rzeczy.
Po szóste, Dawid wyrzeźbił najbardziej znanego Michała Anioła.
Po siódme, to chociaż spodziewałam się jakiegoś punktu zwrotnego, i bez niego wracam do siebie.

Chyba tyle, nie?

3 komentarze:

  1. Po ósme, Candy mówi: możemy obejrzeć "Smak Życia" po waszym długim weekendzie w piątek! Ale czy wy się ogarniecie po takim high life? Czy ja do tego czasu powrócę do żywych?


    Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. biedny bambooch [tuli]

    btw, sorry, że ci nie odpisałam na tamten komentarz, ale zabrakło mi czasu, a teraz już nie mam weny ^^'

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się karmi te rybki

    OdpowiedzUsuń