Przy niespokojnych dźwiękach Massive Attack i ciśnieniu lekko zgniatającym mózg, niestety, doszłam do następujących wniosków:Chodzę na obcasach, umiem, rozumiem i znam zaimki francuskie, orientuję się w bieżącym dziale na matematyce, widzę swoim wewnętrznym czymś różnice w hiszpańskich czasach przeszłym, mam dwie piątki z fizyki, więc mogę wszystko. I mimo że jeszcze wiele osiągnę, to już wiem, że mam wszystko.
I zdania nie zmienię, nawet jeśli treść tej notki jest zrozumiała tylko dla autorki (a miałam tak nie pisać...).
uwielbiam ich (oczywiście platonicznie!)
♫♫♪ Massive Attack - Mezzanine
moze dlatego, ze jak czasem ogladam torebki znanych marek to mam wrazenie, ze gdyby je dano do zwyklego sklepu to nikt by ich nie chcial kupic :P jakis uraz mam xD ale jest jeden wyjatek, chanel 2.55, ktora jest zwykla, a i tak ja wielbie ;dd
OdpowiedzUsuńPewnie, że było fajnie, a rodzina mi wcale tak nie przeszkadza, tylko nie można z nią spotykać fajnych ludzi i wydawać zbyt dużo pieniędzy chodząc po małych sklepikach ^^
OdpowiedzUsuń