Boże, jak dobrze, skończył się tydzień odczuwania non-stop głodu. Może to dzięki upływowi czasu, może dzięki cholernej determinacji, ale pierwszy raz zjadłam dziś normalne śniadanie. Czuję, że dobrze się zaczyna, chociaż i tak nadal przeraża mnie perspektywa kolejnych dni.A teraz najwyższy czas za zabranie się do mojej listy zadań. W końcu po to zostałam w domu ;]
Tip of the day: Najwyższa pora nauczyć się radzenia sobie ze sobą.
♫ The Kills - Last Day of Magic
Bwahaha, faktycznie, omg, głupia byłam fest XD
OdpowiedzUsuń[nie żeby coś się zmieniło ^^'
Wiesz, nie chodzę jakoś dobrowolnie na te zajęcia, ja to mam po prostu w ramach wf salę baletową [Boże, jak dobrze, że to się tylko tak nazywa i nie uczę się baletu XD], siłownię i salę gimnastyczną i po prostu trzeba ^^ Przynajmniej tyle dobrego, że nie wystawiają ocen za tańczenie, tylko za obecność :]