
Zmieniłam zdanie. Na cholerę mi deska czy jakieś inne rzeczy, jeśli mogę mieć takie weekendy? Niech ten się powtórzy, prrroszę. Nie dlatego, że nigdy w życiu nie wieszałam jeszcze prania na balkonie o 23, kąpałam się o 1.30 czy 13 czy przymierałam głodem o 2.30, podczas pisania geografii. Ani nie dlatego, że nikt mnie nie zagania do spania, nie budzi, nie wmusza jedzenia o dziwnych porach czy wymyśla dziwnych zadań do zrobienia.
Chociaż w zasadzie to też są swojego rodzaju czynniki ^^"
A, i nie wiem, co się stało ze zdjęciem. Na komputerze wygląda w porządku.
♫ Placebo - Follow the Cops Back Home
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz