3.02.2010

Ten dzień jest nie w porządku i czułam to od samego rana jakąś częścią umysłu. Teraz jestem dobita całkowicie i pozostaje mi tylko położyć się spać.
A jutro będzie lepiej. New dawn, new day, new life i te sprawy, czyż nie, Alter Arcie?

Może pojedziemy na jakieś pieprzone Glastonbury czy coś w tym stylu?

1 komentarz:

  1. Hah, moja znajoma właśnie się przez nich napala na coke'a zamiast na open'era, no ale mnie na razie nie przekonuje jeszcze ani jedno ani drugie. Ech, w końcu wyląduję na woodstocku xD

    OdpowiedzUsuń