3.03.2010

And finally it seemed that the spell was broken

Wiecie co? Nie cierpię wszystkich, za to, że w sobotę w Warszawie jest Florence, której od paru dni słucham ciągle, chyba ze względu na to, w sierpniu w Krakowie Muse, na które nie pojadę, w Belgii mają już satysfakcjonujący mnie line-up, że zwątpiłam poważnie w Openera, że we mnie nie wierzą, że jutro będę musiała słuchać sentymentalnej piosenki francuskiej - Celine Dion, fuj - z tą irytującą kobietą (inna sprawa, że poza Candy żaden nauczyciel francuskiego nie przypadł mi jeszcze do gustu), że ten ogromny siniak na nodze nie chce się zagoić i że ciągle dają mi powody do denerwowania się.

Ale aktualnie naprawdę jestem spokojna. Nawet już przyszykowana do snu. I wbrew wszystkim w siebie wierzę, oczywiście z dużą dozą realizmu, ale przecież uczysz mnie myślenia o sobie dobrze, a ja się szybko uczę.
Poza tym naprawdę dużo zrobiłam. Co ma być, to będzie.

Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego.

♫♫♪ Florence and the Machine - Blinding

3 komentarze:

  1. ja lubilam darmon, ale w gimnazjum, a teraz zastanawiam sie, co mi wtedy odbilo ^^' a kendi jest fajna, czasem te jej anegdoty.. ;d a poza tym mimo ze olewam francuski to i tak czuje, ze cos umiem :)

    przezyjemy te piosenki, zobaczysz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, co to się robi w tym roku z tymi festiwalami, ech, ech [echuje sobie]
    Lubię, kiedy masz większą wiarę w siebie, bo biorąc pod uwagę jak ja często czuję się przy tobie malutka i leniwa i gnuśna, to powinnaś, zdecydowanie ^^

    I to ostatnie potterowe zdanie jest takie... haha, wróżące przygodę [marzy] *__*

    OdpowiedzUsuń
  3. WEJDŹ KIEDYŚ NA GADU BO UMRĘ Z NIEWYGADANIA! jak mogli mi to zrobić?!!!! alter art??!!! kiedy mnie wtedy nie maaaaaa T_________________T

    gdybym nie była ogłuszona tą wiadomością, chandrą i tak dalej, napisałabym coś bardziej inteligentnego (nadzieję można mieć), a w każdym razie coś popierającego, bardzo popierającego komentarz Izy jak i kwestie z Twoich kilku ostatnich notek. a tak to figa. idę cierpieć i tupać w samotności -.-

    OdpowiedzUsuń