1.20.2010

Vague and drawn and sad, I see it still

I tak powinno być. Moja płyta, herbata i czytanie książki, a nie siedzenie do pierwszej i dzikie spieszenie się, żeby wyrobić się z milionem rzeczy na jutro jeszcze przed ranem.
Co prawda jutrzejszy idiotyczny wymysł, matura z polskiego, mnie irytuje, tak samo jak perspektywa 9 bezsensownych lekcji, no ale cóż. I tak będę pewnie tłamsić to w sobie.

Powitajcie wschodzącą gwiazdę romanistyki!
♫ Sinéad O' Connor - How Intensive

2 komentarze:

  1. Mnie też nie było, więc nie wiem co dokładnie robili, ale mamy mieć na piątek "zalążek własnej strony", ech.

    OdpowiedzUsuń
  2. założę się, że przez zalążek strony rozumiemy h1, h2, pogrubienie, kursywa, zabawa czcionką etc..

    OdpowiedzUsuń