Wiem, że moje streety zwykle nie znajdują zrozumienia, ale i tak uparcie trzymam się tej dziedziny fotografii. :)Wczoraj na myśl o poniedziałku chciało mi się, przepraszam, rzygać, już jest lepiej, ale i tak protestuję. Nie odespałam, nic nie zrobiłam, nie czuję się gotowa, że tak się powtórzę. Plus swojego rodzaju bodźce wizualne. I wcale nie mam ochoty iść jeszcze spać. Tyle dobrze, że jutro dopiero na 9.30.
Proste rozwiązania są zawsze najlepsze, czyż nie?
Jak mnie ktoś zapyta o Sylwestra jutro, to pobiję.
Wiem, że nikt nie klika, ale Picture of the day: [link]
♫ The Dead Weather - No Hassle Night
Ja zawsze klikam, naprawdę ^_^ Póki co jestem fanką Picture of the day z płodami zwierząt, widziałam ostatnio taki program na NatGeo HD o kotach, coś fantastycznego, te zdjęcia chyba nawet pochodzą z tego programu xD O wiele ciekawsze to od ludzi.
OdpowiedzUsuńEch, dzisiaj się wydało, że zamieniłam na Ciebie Pukiego. XD Ale nawet sobie nie wyobrażasz, jak się ucieszyłam i jak głośne było moje wzdychnięcie ulgi, kiedy Daria się zgodziła XD
I chyba nie było aż tak źle w tej szkole, co? ...Chociaż i tak zapytywałam sama siebie cały dzień, gdzie jest moje cieplutkie łóżko i książki i czas wolny. x(
Też zawsze klikam, nadzwyczaj interesujące wybierasz my dear, mm.
OdpowiedzUsuńBoże, ale jestem zmęczona -.-