8.13.2009

I never meant to hurt you, I never meant to lie

Prawda jest taka, że ostatni raz byłam na dworze prawie dwa i pół dnia temu. Przez ten czas dużo się działo, ale jeśli chodzi o najnowsze fakty, to znowu zamęczam Porcelain. Mogłoby to sugerować, że jest źle, ale zdecydowanie nie jest. Powiedziałabym, że jestem bardziej refleksyjna, chociaż trochę dziwnie się czuję, mówiąc tak o sobie.
No, nieważne.

Już pojutrze jedziemy, a ja tego nie czuję. To pewnie przez duże ostatnio natężenie rozmaitych wyjazdów. Cieszy mnie zmiana miejsca, ale z drugiej strony, będzie naprawdę ciężko. Coś jakby sprawdzian, którego nie chciałabym mieć.

Po podpięciu monitora kolory wydają mi się za mocne. A poprzednie zdjęcie naprawdę jest spieprzone. Powinno się zabronić laptopowych ekranów, albo chociaż mnie przyzwyczajania się do nich, bo potem wszystko zdaje mi się prawidłowo doświetlone.

A tak na zakończenie... Chroń korpus!

♫ Moby - Porcelain

3 komentarze:

  1. Ach, myślałam, ze już Kaszuby masz za sobą, mhm.
    I no Majorka, ale tak to już nic. Chociaż chciałabym wylecieć jeszcze gdzieś całkiem samiutka i nigdy nie wracać, ale to ofc niemożliwe xP

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się cieszę, tylko nadal wydaje mi się to abstrakcyjne XD W Zabrzu może to do mnie dotrze xP
    Wcale tego "niezaplanowanego czasu" nie ma tak dużo, jak wrócę to będą ostatnie 4 dni czy tam ile, no a trzeba książki i zeszyty kupić i mamy jeszcze zaplanowane jakieś ognicho, więc zleci aż ZA szybko ^^'
    A ty zostajesz u tych Kaszubów (brzmi jak jakieś wojownicze plemie xD) jak długo?
    Z kursu zrezygnowałam, bo w końcu pracy (a więc = kasy) nie znalazłam, ale za to zapisałam się w październiku na wykłady na uniwersytecie ^^

    OdpowiedzUsuń