Zeszły tydzień minął bezpowrotnie nie tylko w sensie kalendarzowym, co bardzo mnie cieszy. Uwielbiam to uczucie, kiedy pewnego dnia okazuje się, że jest po prostu lepiej, nawet bez konkretnej przyczyny. Taka odprężająca lekkość. I po prostu ulga, bo sama zaczynałam już siebie męczyć...
Na zakończenie jeszcze jedno. Chciałam ogłosić wszem i wobec, że obraziłam się na bibliotekarkę i teraz to już na pewno tam nie pójdę nigdy i wcale ;<
♫ Nickleback - How You Remind Me
Your Monster Name is War Dictator |
You Feast On: Pickles You Lurk Around In: Sewers You Especially Like to Torment: Emo Kids |
Ojej, co ci takiego zrobiła? Związała i czytała savoir vivre po tajlandzku?
OdpowiedzUsuńI fuuj, ten potwór jest obleśny ;o
mi sie ustny na britamie pokrywa z delfem o.O wgl mnie to wszystko przeraza ; <<<
OdpowiedzUsuń