5.26.2009

But I know the right thing for me to do is to leave you alone

Są takie dni, kiedy czuję się trochę jak zwierzątko w klatce. Dziś jest właśnie taki dzień i stąd moje dziwne przemyślenia.
Nie wiem, z czego to wynika, i mam pełną świadomość tego, że brzmi jak z kiepskiej powieści przygodowej, ale czuję wewnętrzną potrzebę zmiany miejsca pobytu. Niech będzie to i choćby długi spacer po osiedlu czy opóźnianie powrotu ze szkoły przez łażenie po mieście. W wakacje, mimo że narzekam na to niemiłosiernie, nie wytrwam bez ciągłej zmiany miejsca, przemieszczania się, aklimatyzacji w nowych miejscach. Kiedy wszędzie rozwalę już swoje rzeczy, nie ma tak naprawdę znaczenia, gdzie jestem, bo czuję się jak u siebie. Oczywiście miło jest wrócić do swojego pokoju, ale nie jest to rzecz, na którą czekam przez cały pobyt w jakimś miejscu. Zaprzecza to całkowicie temu, co raz czy dwa powiedziałam publicznie, ale właśnie sobie uświadomiłam, że tak jest naprawdę.
Mam ochotę wyjść z domu i po prostu iść przed siebie, jak daleko dam radę. Nie wiem dokąd, ale wiem, że bardzo mi to pomoże. Tymczasem siedzę w swoim pokoju i mam wrażenie, że zaraz się uduszę, ale wcale nie od temperatury panującej na zewnątrz.

♫ The White Stripes - A Martyr for My Love for You

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz