Doprowadź się do stanu prawie-omdlenia ze zmęczenia, zrób sobie trzydniowe wolne, tracąc zmianę w pracy, a potem wykorzystaj ten czas w inteligentny sposób, na przykład zaglądając na profile osób na facebooku, które w końcu z jakiegoś powodu zostały przez ciebie odsubskrybowane, sprawdzając co pięć minut, jak idzie sprzedaż na ebayu, albo pisząc pierdoły na starym blogu. Genialnie.
Jestem nadmiernie podekscytowana obserwacją waleni w Zatoce Biskajskiej, powinnam wybić sobie to z głowy na co najmniej najbliższe pół roku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz