Żeby nie było, to nie ja rysowałam. Ale wstawić musiałam.Tak, miałam dać sobie trochę czasu, uspokoić się itp., ale mam wrażenie, że uciekając, niczego nie zmienię. Tu chodzi o zmodyfikowanie pewnej cechy charakteru, a nie niepisanie. Poza tym pisać tak całkowicie szczerze i o wszystkim, co mi leży na sercu, przestałam już dawno.
Co nie zmienia faktu, że nadal potrzebuję coś zmienić.
Trochę mi głupio z powodu wypracowań na WOSie. Nie chodzi o to, że wstydzę się wyrażać swoje poglądy, bo nie mam z tym kłopotu, ale nie wiem, czy za bardzo nie popłynęłam. Zazwyczaj na tyle sobie nie pozwalałam. Cóż, zobaczymy.
Nagrałam miesiąc temu całość zdjęć na płytę i ciągle boję się sformatować kartę.
Cieszy mnie to, że będą goście na półmetku. :)
♫ Muse - Time is Running Out
to ty i mateusz? :D
OdpowiedzUsuń[tanka z radości]
OdpowiedzUsuńMwahaha, wiedziałam, że moje wywody na gg były przekonujące :D
Ja z WOSem mam taki problem, że nie mam żadnych poglądów na jakieś tam polityczne sprawy, bo w ogóle nie wiem o co chodzi ^^''
Dlatego te wypracowania mnie lekko przerażają, ciekawe, co dostałam z ostatniego, mm.
Rysunki boskie- matusza? A co do zdjęć... może zrób kopię płyty?
a tak się zastanawiałam, czemu nie odpisujesz... xp
OdpowiedzUsuńJazda jest super, miałam co prawda tylko dwie godziny lekcji, ale umiem zjechać i przodem i tyłem i wyjechać wyciągiem i nawet slalomem zjechać potrafię, co uważam za duże osiągnięcie jak na trzy dni nauki, z czego jednego dnia prawie w ogóle nie dało się jeździć przez pogodę ^^ Instruktor powiedział, że gdybyśmy mieli jeszcze jedną lekcję to by mnie uczył skakać oO
Ale jedno wiem na pewno, że już nie wrócę na narty, takie nudne, pff xD
Szkoda, że wtedy w Czechach nie spróbowałam z tobą, teraz bym jeździła w ogóle hoho. No, ale nadrabiam jak widać :D
A Kminstadt to Rzeszów, tyle, że to taka nazwa, której używają koledzy mojego taty jako że tam podobno w jedynym mieście w Polsce zjada się i robi tyle chleba z kminkiem xD [swoją drogą jedno z moich najsilniejszych skojarzeń z Rz-owem to właśnie ten chleb i wydłubywanie z niego tego kminku, buhaha, więc coś w tym jest ;]]
No a stadt to po niemiecku miasto chyba.
Spodobało mi się w każdym razie i używam ^^