10.13.2009

I said don't worry, it's not gonna hurt

Instytucja zwana rodziną w moim wypadku po raz kolejny okazała się niewypałem. Pół biedy instytucja, gorzej z moim weekendem. Sama nie wiem, co jest w tym wszystkim najgorsze - upadek planów czy świadomość, że nie napiszę nawet przecinka?
Gdybym była na ich miejscu, już dawno zostawiałabym kogoś o mojej osobowości w domu (tak jak robi 60% populacji; pozostała część widzi się z krewnymi w święta). Po prostu nie chciałoby mi się znosić tych dąsów.

Strasznie zaryły mi się w mózg piosenki z tego musicalu. Potrafię odtworzyć niektóre z nich w pamięci praktycznie w całości oO' Les hommes SONT MECHANTS! *przypomina sobie*

Tymczasem czekam. Być może za godzinę znowu spłynie na mnie magiczne natchnienie? ;]

A, i wymyśliłam sobie, dlaczego nie jestem zwykła.
1) Mam wszystkie objawy cukrzycy i doskonałe wyniki najróżniejszych badań
2) Potrafię źle rozwiązać zadanie z matematyki i nawet nie znać metody potrzebnej do niego, ale otrzymać dobry wynik
Dwa to zawsze coś.

- Zafarbowałaś włosy?
- Tak.
- Nowy strój?
- Tak.
- Nowe włosy, nowy strój, nowe wszystko... Nowy chłopak?
- Skąd. Stary.

♫ Florence and the Machine - Girl With One Eye

4 komentarze:

  1. Nie moge się powstrzymać: Asile! Asile! :PP

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, mnie się niektóre utwory podobały, na przykład to La Cour Des Miracles, mimo że śpiewał CLOPIN xD Ale... "Esmeralda... tu SAAAAAAAAAIS" i "ta mere eeest partiii'... nie. I oczywiście właśnie te dwa najgorsze momenty siedzą mi w głowie od dzisiejszego francuskiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. (*czy miałam uzgodnić 'parti'? oO chyba tak, prawda?)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopsz, tak właśnie myślałam, w takim razie imagine, że tam jest uzgodnione. Ok?
    Pasuje jak najbardziej do roli szalonego władcy żebraków, ale jego wykonanie tego fragmentu 'do Esmeraldy' mnie jednak nie przekonało xD Może mam już zbyt duże wymagania, hrhrhr.
    Fak, i jeszcze 'Bohemienne' nie daje mi żyć od paru ładnych godzin >.<

    OdpowiedzUsuń