10.08.2009

But I'm a million different people from one day to the next

Prawda jest taka, że niewiele się przez ten cały czas zmieniło. Choćbym nawet nie wiem jak bardzo farbowała włosy, kupowała nowe ubrania czy uczyła nowych języków, i tak ciągle jestem tak samo zakompleksiona i aspołeczna jak w wieku lat siedmiu. Ciągle też mam ten okropny przerost ambicji, który niedługo mnie wykończy, bo nie jestem już w stanie dogonić moich wymagań co do siebie. I ciągle uparcie szukam w sobie czegoś wyjątkowego, i ciągle tego nie znajduję. To, że jestem tak absolutnie zwyczajna, jeszcze bardziej podkopuje moje ego.

Tak, wiem. Oceny to nie wszystko, liczy się wnętrze, blablabla.


♫ The Verve - Bittersweet Symphony

2 komentarze:

  1. Jedyne, co mam do powiedzenia, a co nie ma prawa być kwestionowane, ponieważ mam absolutną rację i w tym względzie nie zniosę sprzeciwu, to: ostatnie, co można o Tobie powiedzieć, to że jesteś zwyczajna.

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjecie po prawej jest niesamowite!
    i znowu o dziwo Cię rozumiem, bo czuję się, jakbym miała identyczną sytuację. aspołeczność, zwyczajność, kompleksy i przerost ambicji. mnie to już powoli wykończa..

    ;*

    OdpowiedzUsuń