Prawda jest taka, że niewiele się przez ten cały czas zmieniło. Choćbym nawet nie wiem jak bardzo farbowała włosy, kupowała nowe ubrania czy uczyła nowych języków, i tak ciągle jestem tak samo zakompleksiona i aspołeczna jak w wieku lat siedmiu. Ciągle też mam ten okropny przerost ambicji, który niedługo mnie wykończy, bo nie jestem już w stanie dogonić moich wymagań co do siebie. I ciągle uparcie szukam w sobie czegoś wyjątkowego, i ciągle tego nie znajduję. To, że jestem tak absolutnie zwyczajna, jeszcze bardziej podkopuje moje ego.Tak, wiem. Oceny to nie wszystko, liczy się wnętrze, blablabla.
♫ The Verve - Bittersweet Symphony
Jedyne, co mam do powiedzenia, a co nie ma prawa być kwestionowane, ponieważ mam absolutną rację i w tym względzie nie zniosę sprzeciwu, to: ostatnie, co można o Tobie powiedzieć, to że jesteś zwyczajna.
OdpowiedzUsuńzdjecie po prawej jest niesamowite!
OdpowiedzUsuńi znowu o dziwo Cię rozumiem, bo czuję się, jakbym miała identyczną sytuację. aspołeczność, zwyczajność, kompleksy i przerost ambicji. mnie to już powoli wykończa..
;*