
Tak naprawdę to remont zakończył się dopiero w momencie, kiedy powiesiłam na mojej gałęzi 38 parę kolczyków. W tej chwili do zrobienia (=kupienia) pozostało jeszcze tylko parę rzeczy. Mogę tylko czekać na litość rodziców, bo swoich pieniędzy dosyć skutecznie pozbyłam się w Złotych Tarasach. Swoją drogą, trzeba być zdolnym, żeby w dzień powrotu z obozu wydać więcej pieniędzy niż przez całe kolonie. Ale nie żałuję, jak zwykle. ;>
Stosując najbardziej przekonujący argument (
Paweeeeł, głupio mi samej iść) miałam dziś okazję obejrzeć nowego Pottera. Jak zwykle nieporównywalny z oryginałem, jak zwykle lekko nadęty, ale też dosyć mroczny, tak jak Zakon Feniksa. Nawet mi się podobał, nie powiem. Chociaż i tak traktowałabym to raczej jako osobny film, a nie ekranizację książki.
♫ Florence and the Machine - Rabbit Heart (Raise It Up)