6.29.2009

Tell me the truth, is it love or just Paris?

/moim jedynym edytorem graficznym jest w tej chwili Paint, stąd powalająca jakość.

Ech.

(...) Co więcej, oświadczył, że, o ile wie, noga człowieka nigdy nie stanęła na szczycie Góry McCabe'a.
- Nie wygląda na zbyt trudną do zdobycia. (...) Jest może święta czy coś takiego? - spytałem.
- Może kiedyś była. W każdym razie nie od czasu Bokonona.
- Więc dlaczego nikt tam nie wszedł?
- Widocznie nikt nie miał ochoty.
K. Vonnegut 'Kocia kołyska'


♫ Ladyhawke - Paris Is Burning

6.28.2009

We're plastic but we still have fun!

Gdyby nie to, że dużo ludzi płoszy się, kiedy wpadam w amok opowiadania o markach lustrzanek, nietrwałości korpusów, wolnym autofokusie, podglądzie na żywo, stronach z testami i różnych takich rzeczach, mogłabym pracować jako doradca personalny przy wyborze aparatu.
A jeśli chodzi o strony, to znalazłam coś cudownego. Przy okazji wygrzebałam parę magicznych zdjęć z bardzo ciekawego obiektywu.

Lubię, kiedy na moich oczach tworzy się historia. To strasznie fajne, dosyć specyficzne uczucie jest trudne do opisania, coś jakby ciekawość i duma jednocześnie. Te wszystkie bardzo ważne i nieco mniej istotne wydarzenia mam na co dzień, a kiedyś będę mogła o tym przeczytać tak jak teraz czytam o przeszłości typu 100 lat temu. A może ktoś pozazdrości mi życia w czasach, kiedy da się prześledzić swoje drzewo genealogiczne do kilkunastu pokoleń wstecz za pomocą potarcia patyczkiem wewnętrznej strony policzka, ludzie kupują lustrzanki, żeby robić zdjęcia krewnym przy okazji jakiejś imprezy rodzinnej, dzięki zjedzeniu kilku jabłek ma się we krwi parę promili, istnieje wyjątkowo rozwinięta populacja emo, a trzynastolatka z piętnastolatkiem zakładają rodzinę? Dla mnie to wszystko jest wybitnie interesujące. Ale nie ukrywam, że mam słabość do historii szeroko pojętej. Nie ma to nic wspólnego z datami, bo ich uczyć się nigdy nie umiałam.

2:13 Ciekawe, czy obudzę dziadków Thrillerem.

2:30 A jednak nie wstali.

2:47 Paparazzi raz ostatni i idę.

2:58 Już wyłączam.

3:00 Za 6 godzin odłączam telefon.

3:01 Samo włączyło się jeszcze raz!

3:04 Chyba się trochę zasiedziałam.

3:07 Nie chce mi się spać.

♫ Lady GaGa - Paparazzi

6.26.2009

there's nothing else i can say

Nauczka na przyszłość jest taka, że choćbym miała się zesrać wyjazdami, trzeba zaplanować całe dwa pieprzone miesiące.

Dwa lata. Nieco ponad 730 dni.