11.07.2009

11.04.2009

Too many things could cut me, too much could make me blind

Generalnie to dzisiaj po raz kolejny zamierzam zrobić sobie świetny prezent i pacnąć na łóżko przed 22. Co prawda niezbyt się wczoraj przez to pouczyłam, ale za to czuję się dobrze psychicznie aż do nadal!

Nie ma to jak panikować na tyle długo, żeby wymusić na szkole wysłanie olimpiady z geografii poleconym priorytetem ;]

♫ Moby - Extreme Ways

11.02.2009

Mind is a razorblade

Największym plusem tego idiotycznego dnia jest fakt, że zmusiłam monitor do działania. Bo cała reszta, począwszy od mojego największego zmartwienia - zębów - przez autobusy, które tym razem nie zaszczyciły mnie wcale (przez ostatnie cztery poniedziałki przyjeżdżał tylko jeden, co prawda spóźniony, ale zawsze), przełożony sprawdzian z PO (a poświęciłam wczoraj rodzajom broni dosyć sporo czasu i jestem pewna, że pisząc wśród całej klasy, dałabym sobie radę), bolący brzuch i mięśnie oraz zimno w pokoju aż do faktu, że skończyłam olimpiadę (zresztą dręczy mnie poczucie, że niewiele z tego będzie) i nie mam teraz w co włożyć rąk, doprowadza mnie do nerwicy. Normalnie poszłabym na bardzo długi spacer z psem, ale listopadowa pogoda średnio do tego zachęca. Poza tym jestem tak nastraszona przez mamę, że boję się chodzić po Koperniku po ciemku.
I nawet zastanawiam się, czy nie olać jutro tego konkursu.

Tip of the day: Nie zapominaj, że w poniedziałki też jest długa przerwa. Poza tym to, że lubisz waniliową herbatę, nie znaczy od razu, że ona lubi ciebie.

♫ The Knife - Heartbeats