To jeden z dziwniejszych końców roku, jakich doświadczyłam. Może przez to, że jestem dosyć zdenerwowana, może dlatego, że topi się śnieg i jest w miarę ciepło, może przez mój żałośnie niski wynik z geografii, który zbił mnie wczoraj z nóg i prawie uciekłam ze szkoły, a może przez to, że doświadczam nieproporcjonalnie dużej ilości trudnych decyzji jak na tak niską osobę.Z uwagi na bliskość świąt życzę sobie lepszego dobierania przyjaciół w przyszłości (chociaż, jak widać, wychodzi to dopiero po czasie), napisania ostatniej i najlepszej wersji statement, a o tym, co będzie dalej, lepiej jeszcze nie myśleć, wyleczenia paznokci, kostki i doprowadzenia do porządku brwi, wyglądania ładnie na studniówce, więcej słońca, czekolady, chipsów i ciekawych książek oraz... O ostatnim poinformuję, jak się uda.
Kasiu, przez tą geografię zupełnie zapomniałam ci podziękować za prezent. Więc teraz dziękuję. :) (o ile dobrze odgadłam po charakterze pisma) Bardzo fajne są te kolczyki, nie sądziłam, że ktoś zauważył, że lubię taki motyw.
♫♫♪ Queens of the Stone Age - No One Knows
