12.01.2009

A nuclear error, but I have no fear

Tak naprawdę to niewiele dało mi napisanie poprzedniej notki. Wszystkie te rzeczy zebrane do kupy wyglądają jeszcze gorzej niż rozrzucone.

Mimo że opuściło mnie już odczucie dojmującego przygnębienia połączonego ze złością, i tak proszę: niech ten dzień już się skończy. On nie był dobry.
W ogóle, dobrze by było, gdyby te 20 dni też dało się przespać. Święta przetrzymam, a potem parę dni wolnego *ślini się*

A jutro (i przez następne parę tygodni) będę pisać na każdym przedmiocie na dwa zeszyty. ;]

d w a d n i

new Picture of the day: [klik]
Tip of the day: Lekarska intuicja jest najwyraźniej dziedziczna.

♫ The Clash - London Calling

1 komentarz:

  1. Ej przez twoją poprzednią notkę straciłam ochotę na kanapkę z szynką :c
    Ale, cóż taka jest prawda.

    Widziałam dziś mikołaja na ulicy, te święta faktycznie wcale nie tak daleko :]
    Co z tymi dwoma dniami?

    OdpowiedzUsuń