Tak naprawdę to niewiele dało mi napisanie poprzedniej notki. Wszystkie te rzeczy zebrane do kupy wyglądają jeszcze gorzej niż rozrzucone.Mimo że opuściło mnie już odczucie dojmującego przygnębienia połączonego ze złością, i tak proszę: niech ten dzień już się skończy. On nie był dobry.
W ogóle, dobrze by było, gdyby te 20 dni też dało się przespać. Święta przetrzymam, a potem parę dni wolnego *ślini się*
A jutro (i przez następne parę tygodni) będę pisać na każdym przedmiocie na dwa zeszyty. ;]
d w a d n i
new Picture of the day: [klik]
Tip of the day: Lekarska intuicja jest najwyraźniej dziedziczna.
♫ The Clash - London Calling
Ej przez twoją poprzednią notkę straciłam ochotę na kanapkę z szynką :c
OdpowiedzUsuńAle, cóż taka jest prawda.
Widziałam dziś mikołaja na ulicy, te święta faktycznie wcale nie tak daleko :]
Co z tymi dwoma dniami?