11.16.2010

I could really use a wish right now

Jeśli chodzi o moje fakultety, to jestem jak Hermiona, w dwóch miejscach w tym samym czasie; co więcej, wreszcie jest to w pełni oficjalne i mogłam oddać mój zmieniacz czasu.

Okropnie męczy mnie przymusowe noszenie glanów, a to dopiero niecały tydzień. Jeszcze ponad dwa, w najlepszym wypadku. A wszystko to przez i dla obcasów.

Mam fazę na refren głupiej piosenki z pseudoliterackim tekstem, jutro znienawidzoną zerówkę, niewypełnianą aplikację i zmianę planowego uniwersytetu, fantastycznie okropną pluszową czerwoną najeżkę, rozpisane wszystkie godziny jazd oraz cały deskowy komplet (a podobno ma nie być w tym roku śniegu). Nie mam natomiast talentu do hodowania i opieki nad roślinami i chyba trochę brak mi też... zdecydowania? I cierpliwości do pełnoletnich ludzi z klasy z ich dorosłymi problemami. Chyba tylko ja nie jestem dorosła po osiemnastych urodzinach; sporo mi do tego brakuje.
No ale tyle razy już to omawialiśmy (i omawiałyśmy) w różnych konfiguracjach, że naprawdę szkoda klawiatury.

♫♫♪ B.O.B. ft Hayley Williams - Airplanes

10.27.2010

I promised I wouldn't do it again

Bywają momenty gorsze, ale czuję, że mam to wszystko pod kontrolą i układa się tak, jak miało. To poczucie jest naprawdę niesamowicie ważne, z tego co teraz widzę.

Ciągle nie mam weny do dłuższych opisów. Odnoszę wrażenie, że wspominanie lata przyjdzie do mnie dopiero kiedy za oknem będzie ciemno o 17, a mróz zacznie szczypać w policzki. Póki co żyję teraźniejszością. :)

Wielkopomne odkrycie tego tygodnia: nie zauważyłam, że nie farbowałam się już dwa miesiące. Nie wiem, kiedy zleciało ponad 60 dni, ale trochę mnie to martwi, bo jest już prawie listopad.

Ciekawi mnie piątek.

♫♫♪ Florence and the Machine - Bird Song
(powiedzmy, że wykonanie własne)

10.02.2010

I told you I was trouble

Kto by się spodziewał akurat takiej fazy u mnie. Amy Winehouse?

Pewnie zabrzmi to jak fałszywa skromność, ale nie miałam pojęcia, że znam tyle znaków. Naprawdę. Może jednak nie była to aż tak zła decyzja z tym kursem.

IELTS odhaczony, mniej niż tydzień do wyników, i od razu wpadłam z jednego zobowiązania w drugie. Ale mam pewność, że dobrze robię. Chociaż dawno chyba nie byłam już we wrześniu tak niewyspana. No ale walczę w końcu o wszystko, więc nie mam wyrzutów sumienia. :)

Mam za to wyrzuty sumienia, że już październik, a nie pisnęłam Gosi ani słówka o Muse. Chcesz osobną notkę o tym? Ale zdjęć nie posiadam. No i mogę Ci dać setlistę - [klik] (najlepszy bis, jaki mogłam sobie wymarzyć, nie umiałam ustać przy nim :D).

No i doczekałam się moich innych zdjęć na ścianie w szkole, z czego jestem bardzo zadowolona. Swoją drogą: cóż za ambitna metoda na prezentację twórczości.

♫♫♪ Amy Winehouse - You Know I'm No Good