To kompletnie nie w moim stylu, myśleć o zimie w sierpniu, a niedługo pewnie zacznie się czekanie. Tym razem wyjątkowo uzasadnione, bo na możliwość pojeżdżenia na własnej desce, nareszcie :)Faktycznie te 5 dni będzie się ciągnąć.
Jest tyle rzeczy do opisania, tyle rzeczy do przemyślenia i zapamiętania, tyle sprzeczności i niejasności, tyle nowych punktów widzenia, tyle wątpliwości, że najprawdopodobniej nie napiszę nic.