3.03.2010

And finally it seemed that the spell was broken

Wiecie co? Nie cierpię wszystkich, za to, że w sobotę w Warszawie jest Florence, której od paru dni słucham ciągle, chyba ze względu na to, w sierpniu w Krakowie Muse, na które nie pojadę, w Belgii mają już satysfakcjonujący mnie line-up, że zwątpiłam poważnie w Openera, że we mnie nie wierzą, że jutro będę musiała słuchać sentymentalnej piosenki francuskiej - Celine Dion, fuj - z tą irytującą kobietą (inna sprawa, że poza Candy żaden nauczyciel francuskiego nie przypadł mi jeszcze do gustu), że ten ogromny siniak na nodze nie chce się zagoić i że ciągle dają mi powody do denerwowania się.

Ale aktualnie naprawdę jestem spokojna. Nawet już przyszykowana do snu. I wbrew wszystkim w siebie wierzę, oczywiście z dużą dozą realizmu, ale przecież uczysz mnie myślenia o sobie dobrze, a ja się szybko uczę.
Poza tym naprawdę dużo zrobiłam. Co ma być, to będzie.

Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego.

♫♫♪ Florence and the Machine - Blinding

3.02.2010

Ten dzień jest nie w porządku i czułam to od samego rana jakąś częścią umysłu. Teraz jestem dobita całkowicie i pozostaje mi tylko położyć się spać.
A jutro będzie lepiej. New dawn, new day, new life i te sprawy, czyż nie, Alter Arcie?

Może pojedziemy na jakieś pieprzone Glastonbury czy coś w tym stylu?

2.28.2010

And you can't hold me down, 'cause I belong to the hurricane

Zaraz trafi mnie szlag i wreszcie będzie spokój. Czemu wszystkie rzeczy zawsze atakują stadami?

♫♫♪ Florence and the Machine - Hurricane Drunk